Wygrana pierwsza bitwa o wolność w Internecie!!!

Wygrana pierwsza bitwa o wolność w Internecie!!!

136
0
PODZIEL SIĘ

5 lipca 2018r. odnieśliśmy pierwsze w tej kadencji Europarlamentu zwycięstwo nad Komisją Europejską.
Jak większość zapewne już wie, Komisja Europejska postanowiła zamknąć usta niepokornym internautom w Europie.
Przygotowała Dyrektywę która – jeśli poparłby ją Parlament i Rada Unii Europejskiej – nie tylko wprowadziłaby obowiązkową inwigilację i cenzurę wszelkiej aktywności w Internecie, ale w konsekwencji zamknęłaby Europejczykom dostęp do całego światowego Internetu spoza Unii, a im samym uniemożliwiłaby jakiekolwiek wypowiedzi i aktywność na wszelkich portalach, blogach, i stronach Internetowych.
Komisja prawna Parlamentu, dwa tygodnie temu, niestety „klepnęła” ten projekt dyrektywy.
I TERAZ NAJCIEKAWSZE (choć tłumaczenie jest niestety nieco „techniczne”).
Rządzący w Unii znaleźli sposób , by bez rozgłosu i nawet bez uczestnictwa Parlamentu, ta Dyrektywa stała się prawem.
Otóż regulamin Parlamentu umożliwia sytuację, że jeśli ten projekt dyrektywy nie zostanie wprowadzony pod obrady Parlamentu i nie zostanie zgłoszony formalny protest, to ta opinia komisji prawnej Parlamentu staje decyzją całego Parlamentu – taka domniemana uchwała Parlamentu.
I oczywiście projekt głosowania tej dyrektywy w Parlamencie nie był w ogóle w programie ostatnich obrad.
Taki formalny protest (w formie wniosku o głosowanie) może wnieść określona grupa posłów – ale tylko na początku, pierwszego po wydaniu opinii komisji prawnej, posiedzenia Parlamentu.
Gdybyśmy nie zebrali podpisów (podpisałoby więcej, ale zdążyliśmy zebrać od 84 posłów) i nie złożyli wniosku o głosowanie zatwierdzenia tej opinii komisji prawnej do wtorku (3 lipca), to już NIGDY ta sprawa nie stanęłaby w Parlamencie. Dyrektywa byłaby „klepnięta”.
ALE TO JEST DOPIERO WYGRANA PIERWSZA BITWA, A NIE WOJNA.
Po wniesieniu tego protestu, Prezydium Parlamentu MUSIAŁO dołączyć w czwartek do głosowań tę opinię i udało nam się ją zablokować:
– 278 głosów ZA
– 318 głosów PRZECIW
– 31 wstrzymujących
W tej sytuacji, opinia komisji prawnej traci swą wagę i cały projekt Dyrektywy stanie w obradach PE po wakacjach.
Odbędzie się debata, możliwość zgłaszania poprawek i głosowanie.
Więc wojna jeszcze przed nami.
Dla informacji dodam, że wiele niepopularnych – a zwiększających władzę Komisji Europejskiej – duszących nas dzisiaj praw, zostało uchwalonych tak „cichaczem”, bez udziału Parlamentu.
Często były składane – takie jak obecny – protesty, ale chyba po raz pierwszy w historii Parlamentu Europejskiego taki protest został wygrany.
Tutaj znajduje się skan tego wniosku (protestu) o głosowanie wraz z nazwiskami składających protest – [POBIERZ PDF]
Tutaj spis głosujących „przeciw” opinii komisji prawnej (czyli przeciw tej dyrektywie) i głosujących „za”. – [POBIERZ PDF]
Jeśli komuś zależy na naszej wolności i nie chce żyć w Orwellowskim świecie niech zastanowi się czy nie warto w wyborach wyciągnąć konsekwencji w stosunku do partii i posłów głosujących „za” Dyrektywą.

Stanisław Żółtek
Prezes Kongresu Nowej Prawicy

BRAK KOMENTARZY