Spostrzeżenia naszego Obserwatora z Parlamentu Europejskiego na temat Janusza Korwina-Mikke

Spostrzeżenia naszego Obserwatora z Parlamentu Europejskiego na temat Janusza Korwina-Mikke

629
0
PODZIEL SIĘ

SZOŁ, TOK SZOŁ, KTOŚ PRZED KAMERĄ GACIE ZDJĄŁ

Można by tak zaśpiewać za zespołem „Pod Budą”. I będzie jak znalazł w odniesieniu do Pana Posła z Grupy Niezależnych – Janusza Korwin-Mikke. Z nostalgią wspominam – wszyscy wyszliśmy spod ręki Korwina. Nauczył całą Polskę, co Państwo robić powinno a czego nie powinno w odniesieniu do obywateli. Nauczył nas rozsądku i rozwijał prawicowe myślenie o gospodarce. Do tego dochodziły nienaganne maniery, eleganckie podejście do dam i płomienne deklaracje o zniszczeniu socjalistycznego porządku, który w „wolnej Polsce” nadal nas łamie i prześladuje. Tak było kiedyś. Nostalgia.

A teraz – barwne wypowiedzi w Parlamencie, pod prąd i przeciwko wszystkim. Niektóre przemyślane i słuszne, a niektóre szkodliwe dla całej społeczności europejskiej – i lewicowej i prawicowej. Trudno dać wiarę, ale nasz onegdajszy Guru głosował za programem CETA. Jakie przesłanki zatem wziął pod uwagę? Czyim dobrem się kierował głosując „za”. W wyjaśnieniach do głosowania podkreślał, że zawsze był za wolnym rynkiem. Wygląda na to, że z dokumentu przeczytał tylko pierwsze zdanie, z którego wywnioskował, że jak wolny rynek to i cała CETA jest dobra. O GMO i  niekorzystnych zmianach dla europejskich gospodarek po wprowadzeniu CETA  jakby nie doczytał. A szkoda.

I dzisiejsza poranna wypowiedź na sesji plenarnej na temat kultury – w dawnym korwinowym stylu – zjadliwa i na temat. A w południe – nieoczekiwany kwiatek.

Rozpatrywano wniosek dotyczący uchylenia immunitetu Marine Le Pen. Otóż p. Le Pen zamieściła na swoim portalu zdjęcia z egzekucji przeprowadzonej przez DAESZ. Zdjęcia były okrutne, ale  taka była egzekucja na niewinnych ludziach. A jako że w Parlamencie obowiązują sankcje za tzw. „mowę nienawiści” publikacja ma być zgłoszona do prokuratury jako „podejrzenie o popełnienie przestępstwa”. I w związku z tym konieczne było poddanie pod głosowanie Parlamentu uchylenie Jej immunitetu. I tu zadziałał „nowy Korwin” – „nie można zdjąć immunitetu Pani Le Pen przed wyborami we Francji, bo to przysporzy jej głosów w nadchodzących wyborach. Zróbmy to po wyborach”. Jakby nie wiedział, że P. Le Pen jako jedyna deklaruje przywrócenie porządku we Francji a naczelne hasło to „Francja dla Francuzów”.

Już po pół roku działalności w PE Korwin osiągnął to, co zamierzał – stał się rozpoznawalny. Jego wypowiedzi były szeroko komentowane. Teraz po trzech latach działalności zna Go już pewnie cała Europa. Z przyległościami. I chyba o to chodziło. Nie ważne, co mówią, byleby mówili. Jak się wyczerpią pomysły na bycie „na językach,”proponuję postąpić jak w piosence zespołu Pod Budą…

OBSERWATOR – BYŁY WYZNAWCA JKM….

BRAK KOMENTARZY