Michał Marusik (KNP) w wywiadzie dla najnowszego „Pro Fide Rege et Lege”

Michał Marusik (KNP) w wywiadzie dla najnowszego „Pro Fide Rege et Lege”

1494
17
PODZIEL SIĘ

Michał Marusik, poseł do Parlamentu Europejskiego udzielił wywiadu dla półrocznika „Pro Fide Rege et Lege”.

Oto krótki fragment wywiadu:


Adam Wielomski: Jak konserwatywny liberał, a z takiego środowiska politycznego przecież Pan pochodzi, czuje się we frakcji eurosceptyków kierowanej przez Marine Le Pen i zdominowanej przez działaczy Frontu Narodowego? Jak Pan się czuje pośród nacjonalistów? Czyż nacjonaliści nie są kolektywistami?

Miachał Marusik: Z definicji nacjonalistami są osoby, których inspiracją do społecznego i politycznego zaangażowania jest poczucie służby własnemu narodowi. Mogą oni równocześnie wiedzieć co jest dla narodu obiektywnie dobre – i wówczas stanowią tzw. prawicę narodową, ale równie dobrze mogą się w rozpoznaniu obiektywnego interesu narodu mylić – i wówczas są nazistami (narodowymi socjalistami); z miłości do narodu starają się temu narodowi zafundować koszmar kolektywizmu. Europa Narodów i Wolności nie jest eurosceptyczna – jest „uniosceptyczna”. Ja, jako „uniosceptyk” właśnie, czuję się w gronie podobnych mi „uniosceptyków” bardzo dobrze. Socjalistyczne inklinacje niektórych członków tej grupy na pewno mnie martwią, ale politycznie w niczym mi to nie przeszkadza. Każdy członek tej grupy głosuje wedle własnego sumienia (sposoby głosowań ustalamy sobie ze Stanisławem Żółtkiem). We Francji podział na lewicę i prawicę nie jest uważany za istotny. Istotniejszy jest stosunek do USA, Rosji oraz problem prawie tysiąca enklaw agresywnego, ekspansywnego islamizmu, wyjętych – jak najbardziej dosłownie – z francuskiej jurysdykcji. We Francji są całe miasta, w których islamiści mają własne prawa, własne sądy, własne policje i własnych przywódców polityczno-religijnych. A socjalizm francuski?… No, cóż? Zechce Francja mieć bagno kolektywizmu, to niech je sobie zafunduje. Nie polska to sprawa. Byleby dla Polski nie okazało się ono groźne (w ubiegłym wieku niemiecki nazizm okazał się dla Polski jak najbardziej groźny).

AW: Jeśli nie Europa federalna, projektowana dziś przez lewicę z Komisji Europejskiej i z Parlamentu Europejskiego, to jaka? Jeśli nie państwo europejskie, to co? Luźna konfederacja czy powrót do państwa absolutnie samodzielnego jak w XVIII czy w XIX wieku?

MM: Powrót do suwerennych państw. Koło „częściowo okrągłe” po prosu nie jest kołem. Państwo częściowo suwerenne w zasadzie nie jest państwem. Suwerenność jest podstawowym atrybutem państwowości. Państwa mogą być w swych zachowaniach uwarunkowane zewnętrznymi ograniczeniami, czasem nawet otwartym szantażem, ale uwzględniają te uwarunkowania (lub ignorują) suwerennie. W przeciwnym razie są tylko tworami „państwo-podobnymi”. Obecnie głoszony przez międzynarodową lewicę „federalizm” jest tylko metodą upowszechniania standardów okupacyjnych.

Ten numer półrocznika można zamówić w promocyjnej cenie klikając w ten link.

17 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ