KNP Gdańsk – debata w sprawie imigrantów

KNP Gdańsk – debata w sprawie imigrantów

1129
12
PODZIEL SIĘ

To było pierwsze takie starcie w Gdańsku, ale wyjątkowo potrzebne. Po jednej stronie miasto, chcące sensownie integrować imigrantów; po drugiej ci gdańszczanie, którzy boją się uchodźców muzułmańskich. 14.05.2016 roku doszło do konfrontacji, ale nie na ulicy i nie na obelgi, lecz w dość wyważonej, choć gorącej debacie.

Spotkanie zorganizowane w Europejskim Centrum Solidarności zostało podzielone na kilka części. Na początku Piotr Olech, zastępca dyrektora ds. integracji społecznej w Wydziale Rozwoju Społecznego Urzędu Miejskiego w Gdańsku, jeden z inicjatorów prac nad Modelem przypomniał: – Podstawowa zasada, którą się kierowaliśmy to ta, która mówi, że wszyscy gdańszczanie mają taką samą wartość, niezależnie od tego czy ktoś jest bogaty, czy biedny, po studiach czy z wykształceniem podstawowym. Integracja to nasza wspólna odpowiedzialność, powinna odbywać się oddolnie.
Urzędnicy tłumaczyli, że Miasto musi się aktywnie włączyć w pomoc imigrantom i dlatego opracowało Model Integracji Imigrantów. Chodzi o ich i nasze bezpieczeństwo, o ich poczucie godności i własnej wartości, o uniknięcie sytuacji, w której tworzymy dla nich getta i wykluczamy ich, jako obcych i gorszych od nas. Zresztą na pomocy uchodźcom zależy też polskim pracodawcom, którzy ich zatrudniają. Nikt nie chce przyjezdnych, którzy pracują na czarno, chorują, mają wypadki, a ich dzieci nie chodzą do polskiej szkoły i miasto tylko na tym traci. Dlatego centra pomocy uchodźcom nie pomagają tylko imigrantom: gdańscy pracodawcy też szukają tam wiedzy, jak zatrudniać przyjezdnych legalnie.

Przemysław Majewski, Kongres Młodej Prawicy: – Tu potrzebna jest debata nie o integracji, a o tym czy przyjmować uchodźców, czy nie. Do tej pory nasz punkt widzenia przedstawialiśmy na ulicy – poprzez manifestacje pod hasłem „Nie dla emigrantów”, teraz chcemy o tym rozmawiać z Miastem. Uważamy, że uchodźców z relokacji nie należy przyjmować. Służby i policja mają problem z rozpoznaniem tożsamości i przeszłości tych osób, jest poważne zagrożenie terroryzmem.

Mariusz Szulc, asytent posłanki Magdaleny Błeńskiej z partii Kukiz’15 mówił: – Najpierw pomóżmy sobie, zanim zaczniemy pomagać innym. Nie ma miejsc w przedszkolu dla dwójki moich dzieci, w wieku trzech i pięciu lat, a miasto chce pomagać obcym? Jak?

Urzędnicy powiedzieli na koniec, że wbrew temu, co sądzą ich adwersarze, klamka w sprawie Modelu nie zapadła, a miasto wciąż czeka na wszelkie sugestie, wątpliwości i pytania. Model Integracji Imigrantów wciąż jest więc przedmiotem debaty.

Echa medialne wydarzenia:

  1. pod tym linkiem
  2. pod tym linkiem
  3. pod tym linkiem

12 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ