KNP Rzeszów zbiera podpisy przeciwko zakazowi handlu w niedziele

KNP Rzeszów zbiera podpisy przeciwko zakazowi handlu w niedziele

169
0
PODZIEL SIĘ

30728864_2019842384939766_9073422754182594560_o

W ubiegłą sobotę struktury Kongres Nowej Prawicy – Rzeszów przeprowadziły zbiórkę podpisów pod projektem obywatelskim:
STOP Zakazowi Handlu w Niedziele, w której uczestniczył gościnnie Poseł na Sejm IV kadencji Leszek Samborski. Podczas zbiórki odbyła się konferencja prasowa której tekst wraz z reportażem zdjęciowym zamieszczam.

Łukasz Belter, Wiceprezes Nowej Prawicy:

Gdy w latach 90-tych przechodziliśmy transformację z gospodarki centralnie planowanej na gospodarkę wolnorynkową, nikomu do głowy by nie przyszło że za 25 lat Polacy wybiorą sobie partię która powróci do centralnego planowania gospodarki. PiS uzasadniał zakaz handlu w niedziele wzrostem obrotów sklepów rodzinnych – używano populistycznego argumentu że ten zakaz sprzyja małym sklepikarzom a uderza w duże zagraniczne sieci handlowe. Po wprowadzeniu zakazu okazało się że duże sieci handlowe dostosowały się do nowej sytuacji. Wydłużono godziny pracy w tygodniu i zastosowano promocje w soboty poprzedzające niedziele niehandlowe, tak aby zminimalizować straty w obrotach. Zakaz uderzył natomiast w sklepy jednorodzinne, ponieważ właściciele muszą sami stać za ladą.

Zwiększenie obrotów sklepów jednorodzinnych stosując zakaz handlu odsłania hipokryzję PiS. Z jednej strony używają argumentacji że niedziela to dzień święty i dla rodziny, z drugiej siłą rzeczy zmuszają właścicieli sklepów do pracy, ponieważ Ci nie mogą zatrudnić pracowników a faktury za towar trzeba płacić w terminie (wprowadzając zakaz nie wydłużono o 4 dni terminu płatności sklepom jednorodzinnym, których właściciel z rodziną chcieliby dzień święty święcić). Okazuje się zatem, że partia rządząca wprowadzając zakaz podzieliła Polaków po Orwellowsku, na tych mniej i bardziej równych – w rozumieniu bardziej i mniej świętych. Otóż jedni dzięki zakazowi muszą dzień święty święcić (bez względu na to czy chcą pracować czy nie) a inni muszą pracować na chleb (nawet gdyby chcieli dzień święty święcić jak przed zakazem, zatrudniając pracowników np. innych wyznań lub ateistów).

Dodatkowa obłuda jest widoczna gołym okiem – stacje benzynowe zmieniają się w sklepy spożywcze, których pracownicy mają usankcjonowane przez PiS prawo do nie świętowania dnia świętego. Zadajmy sobie zatem pytanie czy to że nie pracuję w niedzielę ponieważ PiS mi zakazał liczy się jako dobry uczynek w niebie? Pan Bóg dał człowiekowi wolną wolę – prawo wyboru i związaną z tym odpowiedzialność. Rząd nie powinien decydować za nas co wolno, a czego nie wolno w niedziele. Niemoralnym jest poróżniać Polaków poprzez nadanie przywileju wolnej niedzieli jednym (niektórzy pracownicy handlu) a odbierając wolność wyboru drugim (Polacy chcący jeździć na zakupy w niedziele).

Prawdziwa przyczyna wprowadzenia zakazu handlu w niedziele przez PiS nie leży w trosce o życie duchowe Polaków ani obroty sklepów jednorodzinnych. To spłata pewnego rodzaju zobowiązania za poparcie Kościoła i NSZZ Solidarność dla PiS w kampanii wyborczej w 2015 roku.

Leszek Samborski, Poseł na Sejm IV kadencji:

Jest jeden zwycięzca ustawy zakazującej handlu w niedziele – związki zawodowe. NSZZ Solidarność a konkretnie dygnitarze związku, którzy dzięki tej ustawie mogli wykazać się, że są do czegoś potrzebni pracownikom (a tak naprawdę nie są pracownikom do niczego potrzebni). Ci dygnitarze pobierają pieniądze z budżetu Państwa (czyli pieniądze nas wszystkich, również tych którzy do tych związków zawodowych nie należą). Bonzowie Solidarności zarabiający po kilkanaście tysięcy złotych, jeżdżący służbowymi samochodami i otrzymujący służbowe mieszkania, mogą powiedzieć: „Popatrzcie towarzysze, załatwiliśmy Wam dzisiaj ustawę – nie będziecie pracować w niedziele”. To obłuda, gdyż zakaz handlu dotyczy małej grupy pracowników dużych sklepów a cała reszta pracowników tego sektora nadal pracuje. W związku z tym PKN ORLEN dokonał zmian w swoim statucie poszerzając klasyfikację działalności handlowej o dodatkowe towary inne od paliw. Taka zmiana doprowadzi do przekształcenia się stacji benzynowych w bazary na których będą dostępne sery, nabiał i inne podobne artykuły. To kpina i obłuda.

Najlepszym dowodem na bezzasadność tej ustawy są doświadczenia węgierskie, gdzie zakaz handlu w niedziele kompletnie się nie przyjął i został uchylony po 13 miesiącach gdy stało się oczywiste, że Wszyscy na tym tracą: małe i duże przedsiębiorstwa handlowe oraz klienci. Dlatego tą ustawę należy jak najszybciej wycofać i tak się stanie. Natomiast odbędzie się to po cichu, różnymi zakulisowymi sposobami nie odsłaniającymi wprost zamiarów wycofania się, gdyż okoliczności zmuszą ustawodawców do uchylenia tej ustawy.

Wielu Polaków jest przeciwnych zakazowi handlu, który uniemożliwia studentom dorobienie w niedziele do czesnego. To nowe prawo, tak jak większość rzeczy wymyślanych przez związki zawodowe, jest wrogie zwykłym ludziom i pracownikom w imieniu których występują. Jeżeli związki zawodowe chcą pomóc pracownikom to niech zabiegają o to, o co od lat stara się Kongres Nowej Prawicy – o obniżenie podatków. Obniżmy VAT i zlikwidujmy podatek PIT i CIT – każdy jest sobie w stanie wyliczyć o ile więcej będzie zarabiać miesięcznie bez tych podatków. W ten sposób pomożemy również emerytom. Nie chcemy aby dbali o Nas związkowcy siedzący w swoich gabinetach.

Apelujemy do wszystkich osób które zakaz handlu w niedziele drażni, a szczególnie do właścicieli sklepów w których ten zakaz uderza, o włączenie się w zbiórkę podpisów pod tym projektem obywatelskim. Karty podpisów są dostępne na www:
http://knp.org.pl/niedziela-bez-zakazu/

 

BRAK KOMENTARZY