Rozłam w KNP

Rozłam w KNP

1006
51
PODZIEL SIĘ

Szanowni Darczyńcy!
Propagowaniu idei konserwatywno-wolnościowych bardzo pomagają pieniądze! Ponieważ nasza (a także Wasza, Drodzy Darczyńcy) partia nie może w chwili obecnej liczyć na pieniądze z państwowej kasy (tak jak inne partie), to jedyną naszą nadzieją na pozyskanie funduszów (oprócz składek członkowskich) umożliwiających aktywną działalność partii jesteście jedynie Wy, Szanowni Darczyńcy; zarówno sympatycy jak i członkowie partii.
Zachęcając do ofiarności na rzecz KNP ze swej strony przyrzekam, że dopóki będę pełnił funkcję Skarbnika KNP, to będę to robił z mentalnością „krakowskiego centusia” i oszczędnie oraz rozsądnie gospodarował powierzonymi mi przez Was darami.
Z satysfakcją informuję też, że po rozłamie, który partia przeszła w dniu 5 stycznia 2015r. sprawy dokumentacji i finansów partii z mozołem zostały uporządkowane i wszystko wskazuje na to, że może być już tylko lepiej (więcej na temat rozłamu i jego konsekwencji można przeczytać poniżej) .
Janusz Żurek
Skarbnik KNP

Po osiągnięciu w ostatnich wyborach do Europarlamentu ponad 7 procent poparcia, a właściwie to jeszcze wcześniej (wraz ze wzrostem notowań KNP), nasiliły się w partii działania rozłamowe prowadzone przez sekretarza i skarbnika (mianowanych dopiero co na swoje stanowiska przez prezesa Kongresu Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego). Do tworzącej się grupy rozłamowej oprócz młodych członków KNP mamionych jedynkami na listach (czasem kilkoma na jednej liście!) dołączył ówczesny poseł Przemysław Wipler, który wówczas nie będąc nawet jeszcze członkiem partii, ale za to często goszcząc w telewizji już wtedy wypowiadał się w imieniu partii i Zarządu KNP, choć nikt mu upoważnienia do reprezentowania KNP wtedy nie udzielił! Niestety te rozłamowe działania były wspierane także przez samego prezesa Korwin-Mikkego mającego wizję marginalizacji towarzyszących mu wiernie od lat współpracowników i otoczenia ich tzw. „partią zewnętrzną”, cokolwiek, to miało oznaczać. Najpierw odbywało się to wszystko nieoficjalnie i w sposób spiskowy, ale później już całkiem otwarcie.

Ponieważ równocześnie wiceprezesi partii zaczęli być stopniowo odsuwani przez sekretarza i skarbnika (ich nazwisk z litości tu nie wymieniam) od możliwości wpływu na kierunek partii, a także odcinani od dostępu do podglądu kont bankowych, jak również możliwości decydowania i wpływania na treści przekazywane przez partyjne kanały internetowe, Konwentykl (zgromadzenie członków założycieli) zaczął coraz bardziej naciskać prezesa Janusza Korwin-Mikkego, aby mianował nowego sekretarza i skarbnika, co też prezes za każdym razem na posiedzeniu Konwentyklu obiecywał uczynić. Niestety na kolejno następujących po sobie Konwentyklach prezes za każdym razem „rżnął głupa” zasłaniając się niepamięcią, bądź zachowując się w sposób, który obrażał jego niewątpliwie wysoki poziom inteligencji, jak i osób zgromadzonych na sali. Taka zabawa prezesa z Konwentyklem w „kotka i myszkę” i „udawanie głupiego” trwała pół roku.

Członkowie Konwentyklu coraz to bardziej nabierali przekonania, że konieczna jest zmiana na stanowisku prezesa partii. Przed ostatnim posiedzeniem Konwentyklu mającym na celu zmianę na stanowisku prezesa nastąpiły dziwne zbiegi okoliczności w postaci odkręconych częściowo kół w samochodach członków Konwentyklu, w tym u dwóch europosłów. Na szczęście defekty te zostały w porę zauważone i dzięki Bogu nie zakończyły się wypadkami. Oczywiście incydenty te zostały zgłoszone na policję (coś dziwnie te koła w Polsce naraz szwankują).

W dniu 5 stycznia 2015r. Konwentykl w konstruktywnym głosowaniu zadecydował o zmianie na stanowisku prezesa zmieniając prezesa Janusza Korwin Mikke na kol. Michała Marusika. Natychmiast po ogłoszeniu wyników głosowania (jak się później dowiedzieliśmy) nastąpił rabunek siedziby partii na ulicy Wilczej przez zwolenników byłego prezesa. Wyniesiono całą dokumentację partyjną, komputery i nie wiadomo do końca co jeszcze, bo do dziś nie został sporządzony żaden protokół przekazania. Pozostawiono praktycznie tylko śmieci do wyniesienia. Ponieważ słowne prośby o zwrot rzeczy i dokumentów (także finansowych) zabranych przez niedawnych kolegów partyjnych nie odnosiły skutku, ówczesny sekretarz partii Mieczysław Burchert wystosował pisma do byłego zarządu z żądaniami rozliczenia się z partią (pisma w tej sprawie były później ponawiane przez prezesa Marusika). W odpowiedzi otrzymaliśmy tylko kuriozalne listy od byłego prezesa i byłego skarbnika partii zawierające treść w stylu kultowego dialogu z „Misia” Barei: „Nie mamy Pańskiego płaszcza, i co nam Pan zrobi?” (każdy może sam te odpowiedzi ocenić po kliknięciu w link→). Ponieważ wraz z byłym prezesem porzuciły partię osoby mające uprawnienia do wykonywania operacji na kontach, musiano się prosić jednego z byłych już członków KNP upoważnionego do czynności bankowych, aby co jakiś czas wykonał dla partii niezbędne dla funkcjonowania partii płatności i przelewy. Nowo wybrany prezes Michał Marusik uzyskał dostęp do kont dopiero po wpisie do rejestru sądowego po około pół roku od powołania go na stanowisko prezesa partii, a nowy skarbnik z biurokratycznych powodów jeszcze później. Również działalność partii została przez ten okres w dużym stopniu z tego tytułu utrudniona. Po poprzednim zarządzie „odziedziczyliśmy” jedynie 17 rachunków bankowych na których było wszystko: „szwarc, mydło i powidło”, tylko nie pieniądze.

Sporządzenie w takim przypadku prawidłowo wykonanych rocznych sprawozdań za lata 2014 i 2015 dla PKW było nie tylko wręcz niemożliwe, zwłaszcza przy braku jakiekolwiek dokumentacji finansowej z tego okresu, ale było po prostu „robotą głupiego”. Zresztą jeszcze do dziś wpływają do centrali partii żądania zaspokojenia roszczeń zaciągniętych przez zarząd byłej ekipy KNP z tego okresu, a zwłaszcza przez Komitet Wyborczy w trakcie kampanii samorządowej w 2014r.
Obecnie sytuacja jest już na szczęście opanowana i wszystko wskazuje na to, że może już być tylko lepiej, a sprawy idą obecnie w dobrym kierunku.

Janusz Żurek

Linki do w/wym. Korespondencji:
BurchertOleszczak.pdf
MarusikOleszczak.pdf
MarusikKorwin.pdf

Inne informacje na ten temat można znaleźć także w internecie np.:
http://delapuertizm.blogspot.com